Czy w takim razie wszyscy potencjalni nabywcy fotowoltaiki są skazani na ryzyko pożaru i brak perspektyw na zwrot poniesionych kosztów inwestycyjnych? Okazuje się że nie! W kraju gdzie zrodziło się najwięcej nowożytnych wynalazków, w kraju skąd pochodzi najwięcej zdobywców nagrody Nobla, w kraju rewolucji krzemowej  jest inny sposób na fotowoltaikę.

W USA od wielu lat, najprężniej rozwija się fotowoltaika oparta na niskich napięciach i połączeniach równoległych bez jakiegokolwiek inwertera centralnego. System ten eliminuje wszystkie wady klasycznych instalacji szeregowych z inwerterem centralnym.

Pionierem i światowym liderem w produkcji inwerterów niskonapięciowych jest marka Enphase z Kalifornii. Jako protoplasta tego typu rozwiązań. Enphase konsekwentnie rozwija idee jednego miniaturowego, hermetycznego inwertera umiejscowionego tuż za panelem fotowoltaicznym. Rozwiązanie to sprawia że każdy panel fotowoltaiczny staje się indywidualną i niezależną mini elektrownią, nie jest w żaden sposób powiązany z panelami sąsiadującymi, przetwarza jedynie prąd o maksymalnym napięciu 50V, przez co nie nagrzewa się, oraz nie powoduje żadnego zagrożenia pożarowego. Brak wysokich prądów stałych i temperatury sprawia, że urządzenia te są wyjątkowo żywotne, a ich pancerna hermetyczna obudowa jest w stanie przetrwać bez szwanku nawet upadek z wysokości 4 metrów (sprawdzone przypadkowo). Na tak solidnie zbudowaną elektronikę Enpahse udziela 25 lat gwarancji, a żywotność projektowa to 40 lat. Gwarancja poparta jest przez producenta, który mimo, iż nieznany w Polsce, jest największym producentem mikroinwerterów na świecie, firma notowana jest na Nowojorskiej giełdzie technologicznej NASDAQ.

Oprócz kwestii bezpieczeństwa i gwarancji, Enphase deklasuje tradycyjne systemy fotowoltaiczne oparte o inwerter centralny zwłaszcza w dyscyplinie wydajności oraz możliwości konfiguracji paneli na bardzo skomplikowanych dachach, ponieważ nie jest problemem zaprojektowanie bardzo efektywnej fotowoltaiki rozłożonej na 5 czy 6 różnych połaciach. Ponadto każdy właściciel instalacji fotowoltaicznej w technologii Enphase, jest również swoim własnym serwisantem, niepotrzebne są coroczne przeglądy i pomiary, wystarczy zerknąć na ekran swojego telefonu aby w aplikacji mobilnej Enlighten, zobaczyć jak działa każdy z naszych paneli z osobna. Jeśli jest problem z jakimkolwiek panelem wiemy o tym natychmiast. Aby wykonać taką czynność w instalacji z inwerterem centralnym należy dokonać corocznych profesjonalnych pomiarów elektrycznych i zbadać każdy panel z osobna dedykowaną kamerą termowizyjną, po roku możemy się dowiedzieć, że np 1/3 naszej instalacji “kulała”, a jeśli zaufamy Panu instalatorowi, który mówi że nie należy serwisować i testować naszej instalacji szeregowej z inwerterem centralnym i że jest ona bezobsługowa, może się okazać po dziesięciu latach straciliśmy kilkadziesiąt tysięcy złotych w potencjalnych uzyskach.     
Ponadto instalacje Enphase deklasują konkurencję w temacie opłacalności długoterminowej, dzieje się tak ponieważ panele fotowoltaiczne, które są wyraźnie mniej obciążone, niż te które pracują w szeregu, tracą swoje parametry dużo wolniej i z roku na rok powiększają swoją przewagę nad fotowoltaiką z inwerterem centralnym. Innymi słowy, kiedy po 10-12 latach nasza tradycyjna fotowoltaika produkuje już tylko 70-80% tego co na początku, Enphase dalej robi ponad 90%. Kiedy po 12 latach czeka nas już druga wymiana inwertera centralnego, uszkodzeniu uległ jeden z paneli i nie możemy już nigdzie kupić identycznego o tych samych parametrach “rzucamy ręcznik” i mówimy, że ta cała fotowoltaika się po prostu nie opłaca! W tym momencie instalacja Enphase dopiero się rozpędza i niczym doświadczony maratończyk, równym tempem krok za krokiem, kilowat za kilowatem, dubluje konkurencyjne instalacje z inwerterem centralnym. Zakładając że fotowoltaika Enphase „żyje” 2-3 krotnie dłużej, niesie ze sobą zerowe ryzyko pożaru, nie wymaga konserwacji i serwisowania jest również bardziej wydajna niż klasyczne systemy szeregowe oparte o inwerter centralny, posiada 5-krotnie dłuższą gwarancję, a do tego koszt instalacji jest jedynie nieznacznie wyższy, wybór pozostaje oczywisty.